Urszula Kochanowskiego Leśmian wiersz

Republika.pl Portal Spoecznoci Internetowych
Menu


 




Przykro nam, strona o podanym adresie nie istnieje.

Sprawd, czy wpisae poprawny adres strony, lub skorzystaj z katalogu lub wyszukiwarki.



Copyright 1996 - 2006 Grupa Onet.pl SA - zobacz wszystkie serwisy »

 

PARKOMETRY W RAWICZU. PARKINGOWY DYLEMAT.

Temat: a jak dumnie sie modrzy u ciszy podnoza

wojtekf <wojt@spruce.orgwrote in message


: Znalazlem w koncu autora tekstu "Sni sie lasom las",
: jest nim oczywiscie Boleslaw Lesmian - do pieknych
melodii
: wlasnie jego wiersze spiewa grupa "Bez Jacka" ,
: (zdaje sie , ze obok Marka Grechuty z Krysytna Janda i
ich "Malinowego chrusniaka"
: sa oni najwiekszymi fanami tego niezwyklego Pana z
Zamoscia)

W charakterze mini suplementu (przepraszam, jeżeli ktoś
już o tym pisał, widzę, żę to jakaś kontynuacja
dyskusji): ci, którzy chcą posłuchać śpiewanego Leśmiana
najszybciej znajdą go na ogólnie dostępnych kasetach
Starego Dobrego Małżeństwa. Tam, oczywiście w gąszczu
wszędobylskiego Steda, można znaleźć parę Leśmianowych
perełek. Ponadto - może śmieszne, ale niejaka Urszula
Sipińska zaczynała karierę od niezłej interpretacji
"Urszuli Kochanowskiej". No i, oczywiście, wielka Ewa
Demarczyk i Jej pierwsza płyta!

Tomaszek
(nie mógł wytrzymać, bo sam kiedyś naukładał parę
melodii do Notatek Notariusza, w tym do genialnej
"Stodoły":

Tyś całował dziewczynę, lecz kto biel jej ciała
Poróżowił na wargach, by cię całowała?)


Źródło: topranking.pl/1509/a,jak,dumnie,sie,modrzy,u,ciszy,podnoza.php


Temat: LUDOWOŚĆ W POEZJI LEŚMIANA
LUDOWOŚĆ W POEZJI LEŚMIANA
Witam!!!
Pilnie potrzebuję pomocy na temat:
"Ludowość w poezji Bolesłąwa Leśmiana. Dokonaj analizy i interpretacji
wiersza pt. "Dusiołek" w kontekście poznanych utworów poety".
te poznane utwory to: "Dziewczyna", "W malinowym chruśniaku", "Urszula
Kochanowska". Bardzo proszę o pomoc!!! Pilne!!!!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,417,34902763,34902763,LUDOWOSC_W_POEZJI_LESMIANA.html


Temat: Próbna Matura zachpom wielkopol... polski
1 Wizja zaswiatow u Trenie X Kochanowskiego i wierszu B.Lesmiana "Urszulka
Kochanowska" wspomniec o kreacji Urszulki i innych bohaterow.
2. Przemyslenia Wokulskiego odnosnie jakiegos fragmentu i inne opinie o
spoleczenstwie w calej "Lalce" (tak mniej wiecej te tematy brzmialy)
a na rozszrzeonym:
1 Wizja Stworcy w "Hymnie" Kochanowskiego i "Swiety Boze" Kasprowicza, obraz
czlowieka i swita.
2 Nie pamietam dlokladnie ale byl fragment "Granicy" cos o psie i odnosnie tego
cos o symbolikce tego obrazu (nie wczytywalam sie bo "Granicy" jeszcze nie
przerabialam :/ i pisalam na 1 temat)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,157,19169036,19169036,Probna_Matura_zachpom_wielkopol_polski.html


Temat: j. polski
potrzebna jest mi notatka na temat " uczucia urszuli i doznania jej jak sie czula w niebie w wierszu bolesława leśmian pt. "Urszula kochanowska" za wszystkie propozycje dam plusika
Źródło: topranking.pl/925/51,j,polski.php


Temat: Piękno w poezji (dyskusja)

iola napisał(a) w wiadomości: <01bd8d8d$3e612160$LocalHost@jolafa...


[...]
I przecież istnieje poezja turpistyczna (wbrew pozorom ona też znajduje
swoich odbiorców) w której piękna może nie za wiele, ale jest poezją.


A co to niby ma znaczyć "wbrew pozorom"? I właściwie co to znaczy "poezja
turpistyczna"? Tak, to, o czym gadamy, to właśnie rozumiana w szerokim
sensie poezja turpistyczna. Poezja, która nie boi się brzydoty i która
czerpie z niej siłę.
Ja uważam, że to w ogóle poezji kwintesencja, a Ty, że "wbrew pozorom"... Ja
uważam, że to właśnie "marzenia, sny i bramy raju" podobają się wielu wbrew
pozorom, bo jak wspominałem, we mnie jedynie mdłości wywołują. Ale
posłuchaj:

"Nie cały minę Choć zostanie owo
Kochanie ziemi w bajorku i w oście
I przeświadczenie, że śledź bywa w poście
Zarówno piękny jak pod jesień owoc

Bo kochać umiem kobietę i z rana
Gdy leży cicha z odklejoną rzęsą
A jak jest moja to jest całowana
W puder i w słońce W zachwyt i w mięso"

Ja nie znam po prostu piękniejszego wiersza. Lecz, jak piszesz dalej,
wszystko jest względne. I celem naszej dyskusji nie jest na pewno
przekonanie do swoich gustów, ale próba opisu naszych sposobów odbioru
poezji i naszych wobec niej oczekiwań. To się na pewno każdemu może
przydać...
Ja przyznaję, że widzę rzecz trochę jak kolejne szczeble pewnej drabiny.
Pierwszy raz naprawdę zachwyciłem się wierszem (była to Urszula Kochanowska
Leśmiana) w szóstej klasie. Wtedy podobały mi się raczej tradycyjnie piękne
słówka. Później tymi właśnie słówkami próbowałem opisywać pierwsze
zakochania. Dojście do "piękna w brzydocie" wymagało pewnej ewolucji. Tak
więc pewien cień poczucia wyższości dostrzegam w sobie, bo wiem, że "ja już
na to chorowałem". Dosyć dawno, niestety. Czy jednak na pewno nastąpił
rozwój, czy może raczej upadek? Istotnie, niekiedy mam wątpliwości.

Tomasz


Źródło: topranking.pl/1514/piekno,w,poezji,dyskusja.php


Temat: dusza z ciała wyleciała...
Joanna  Antczak <jgin@WYTNIJ.gazeta.plnapisał(a):


"Dusza z ciała wyleciała
na zielonej łące stała..."

Cała w sobie roztrzęsiona
nie wiedziała, w którą stronę
się kierować - czy w zaświaty
czy też może zapach kwiatów
znów przytulić do policzka,
pobiec tam, gdzie się łasiczka
łasi w trawie, gdzie motyle
zatrzymują się na chwilę
i zatracić się w kolorach,
zniknąć we mgle, w jakimś wczoraj.

Nie wiedziała, czy w niebiosach
będzie pić wieczorną rosę.
Czy sam Pan Bóg Wszechmogący
daje ciepło - tak jak słońce.
Czy tam znajdzie, co kochała,
kiedy jeszcze była z ciałem.

skrupulancko. imb.


Podobny sentyment wyraził Leśmian
w wierszu o Urszuli Kochanowskiej,
ale w sposób materialny - duchowość
pozostawił czytelnikowi. W ogóle motyw
obawy,  że w raju może być nudno jest
dosyć powszechny. Nie szkodzi, wciąż
można ten temat rowijać w wierszach,
ale poprzeczka winna być ustawiona wysoko.

W tytule "Dusza ... stała". Ale stać mogą tylko
obiekty materialne, na które działa grawitacja.
Stoją, gdy są nieruchome w pozycji pionowej
(z grubsza mówiąc), a rzut pionowy ich środka
ciężkości jest zawarty w uwypukleniu zbioru
punktów podparcia. Dusza nie ma ani środka
ciężkości, ani punktów podparcia. "Dusza stoi"
brzmi kulfoniasto.

W Twoim utworze męczą mnie słowa, które
niewiele wnoszą, albo wręcz poetycko irytują.
Na początek, co daje "w sobie" w zwrocie
"cała w sobie roztrzęsiona"? Tylko traci się
potoczystość, wchodzi się w strefę paplania.
Krótkie "cała roztrzęsiona" brzmi i lżej i mocniej.

Następnie:

    nie wiedziała, w którą stronę
    się kierować - czy w zaświaty
    czy też może zapach kwiatów
    znów przytulić do policzka,

zawiera prozaickie "w którą stronę się kierować".
Jest to zbędna zapowiedź ogólna, po czym następuje
wykonanie. Czyli mamy powtórzenie (nałożenie się
znaczeń, szczególnego na ogólne). Można powiedzieć
to samo bez ględzenia:

    nie wiedziała czy kierować się w zaświaty
    czy zanurzyć w zapach kwiatów

Przytulić zapach kwiatów do policzka, to jest
lipa, pseudopoezja. Na dodatek dusza nie ma
żadnego policzka.

Wśród konkretnych elementów opisu mamy też
ogólnikowy:

        i zatracić się w kolorach

Niedobrze jest mieszać różne poziomy abstrakcji
(co zauważyło już Ezra Pound). Najlepiej całkowicie
unikać abstrakcji (poza nietypowymi wierszami
o abstrakcjach, gdy mogą się stać konkretem wiersza).
Tenże Ezra Pound radził poecie żyć w lęku przed
abstrakcją.

Także ogólnikowe jest "jakimś" w zwrocie "w jakimś wczoraj".
Jest to pójście na łatwiznę. Ten i poprzedni niekonkretny
zwrot jest przejawem impotencji poetyckiej. Poezja
jest trudna. Należało dać konkretne elementy opisu,
które by dopiero INDUKOWAŁY sekret, który Ty czytelnikowi
wypaplałaś.

Druga (ostatnia) zwrotka jest nieciekawa.
Ponadto dusza nigdy nie była ciałem (choć
mówimy, że słowo stało się ciałem :-),
dusza tylko zamieszkiwała ciało.

Przykładaj się imbir więcej do wiersza, potrafisz,
nie zadawalaj się łatwizną.

Pozdrawiam serdecznie,

    Włodek


Źródło: topranking.pl/1511/dusza,z,ciala,wyleciala.php


Temat: dusza z ciała wyleciała...
Wlodzimierz Holsztynski <guru@WYTNIJ.gazeta.plnapisał(a):


Joanna  Antczak <jgin@WYTNIJ.gazeta.plnapisał(a):

| "Dusza z ciała wyleciała
| na zielonej łące stała..."

| Cała w sobie roztrzęsiona
| nie wiedziała, w którą stronę
| się kierować - czy w zaświaty
| czy też może zapach kwiatów
| znów przytulić do policzka,
| pobiec tam, gdzie się łasiczka
| łasi w trawie, gdzie motyle
| zatrzymują się na chwilę
| i zatracić się w kolorach,
| zniknąć we mgle, w jakimś wczoraj.

| Nie wiedziała, czy w niebiosach
| będzie pić wieczorną rosę.
| Czy sam Pan Bóg Wszechmogący
| daje ciepło - tak jak słońce.
| Czy tam znajdzie, co kochała,
| kiedy jeszcze była z ciałem.

| skrupulancko. imb.

Podobny sentyment wyraził Leśmian
w wierszu o Urszuli Kochanowskiej,
ale w sposób materialny - duchowość
pozostawił czytelnikowi. W ogóle motyw
obawy,  że w raju może być nudno jest
dosyć powszechny. Nie szkodzi, wciąż
można ten temat rowijać w wierszach,
ale poprzeczka winna być ustawiona wysoko.


Znam "Urszulę Kochanowską" Leśmiana, ale nie myślałam  akurat o tym wierszu.
Raczej o zabawie poetyckiej Tuwima na temat średniowiecznego utworu "Dusza z
ciała wyleciała".


W tytule "Dusza ... stała". Ale stać mogą tylko
obiekty materialne, na które działa grawitacja.
Stoją, gdy są nieruchome w pozycji pionowej
(z grubsza mówiąc), a rzut pionowy ich środka
ciężkości jest zawarty w uwypukleniu zbioru
punktów podparcia. Dusza nie ma ani środka
ciężkości, ani punktów podparcia. "Dusza stoi"
brzmi kulfoniasto.


W kontekście tego, co napisałam wcześniej, te rozważania są niezasadne.
Średniowieczny autor tak napisał - jego prawo uczyć ludzi jak się przygotować
do śmierci, ja zacytowałam. Jeśli chodzi o średniowieczne podejście do
problemu duszy to wcale nie jest takie oczywiste, że była niematerialna.
Niektórzy scholastycy  próbowali nieporadnie orzekać coś o jej ciężarze.


W Twoim utworze męczą mnie słowa, które
niewiele wnoszą, albo wręcz poetycko irytują.
Na początek, co daje "w sobie" w zwrocie
"cała w sobie roztrzęsiona"? Tylko traci się
potoczystość, wchodzi się w strefę paplania.
Krótkie "cała roztrzęsiona" brzmi i lżej i mocniej.

Następnie:

    nie wiedziała, w którą stronę
    się kierować - czy w zaświaty
    czy też może zapach kwiatów
    znów przytulić do policzka,

zawiera prozaickie "w którą stronę się kierować".
Jest to zbędna zapowiedź ogólna, po czym następuje
wykonanie. Czyli mamy powtórzenie (nałożenie się
znaczeń, szczególnego na ogólne). Można powiedzieć
to samo bez ględzenia:

    nie wiedziała czy kierować się w zaświaty
    czy zanurzyć w zapach kwiatów

Przytulić zapach kwiatów do policzka, to jest
lipa, pseudopoezja. Na dodatek dusza nie ma
żadnego policzka.

Wśród konkretnych elementów opisu mamy też
ogólnikowy:

        i zatracić się w kolorach

Niedobrze jest mieszać różne poziomy abstrakcji
(co zauważyło już Ezra Pound). Najlepiej całkowicie
unikać abstrakcji (poza nietypowymi wierszami
o abstrakcjach, gdy mogą się stać konkretem wiersza).
Tenże Ezra Pound radził poecie żyć w lęku przed
abstrakcją.

Także ogólnikowe jest "jakimś" w zwrocie "w jakimś wczoraj".
Jest to pójście na łatwiznę. Ten i poprzedni niekonkretny
zwrot jest przejawem impotencji poetyckiej. Poezja
jest trudna. Należało dać konkretne elementy opisu,
które by dopiero INDUKOWAŁY sekret, który Ty czytelnikowi
wypaplałaś.

Druga (ostatnia) zwrotka jest nieciekawa.
Ponadto dusza nigdy nie była ciałem (choć
mówimy, że słowo stało się ciałem :-),
dusza tylko zamieszkiwała ciało.


ale była z ciałem...
powyższą krytykę przyjmuję, może będę poprawiać, a może machnę ręką, skoro
Tuwim i Lesmian....


Pozdrawiam serdecznie,

    Włodek


i ja pozdrawiam.imb.




--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/


Źródło: topranking.pl/1511/dusza,z,ciala,wyleciala.php


Temat: Wizerunek śmierci????
„Żywot człowieka poczciwego” – Mikołaj Rej uczy trudnej sztuki godzenia się z
losem – śmierć uważa za przeznaczenie człowieka, element odwiecznego boskiego
porządku. Człowiek, który zadbał o swoje ziemskie sprawy nie powinien obawiać
się kresu życia.

„Światowa rozkosz”- H. Morsztyn podkreśla przemijalność ludzkiego bogactwa i
kruchość ciała, które gnije po śmierci nawiązując do motywów średniowiecznych
vanitas i do motywu rozkładu zwłok.

„Marność” - tematem wiersza Daniela Naborowskiego jest przemijanie, nietrwałość
ludzkiego bytowania na ziemi, całej natury. Ziemskie problemy radości i kłopoty
okazują się tylko ulotną chwilą, niczym wobec śmierci i wieczności. Naborowski
uważa, że żyjąc zgodnie z boskimi przykazaniami, uczciwie i godnie, moralnie nie
musimy obawiać się śmierci, wiecznej kary, potępienia. Niepewność istnienia,
śmierć stanie się tylko fraszką dla tego, kto wybierze drogę cnoty.

„Sonet I. O krótkości i niepewności na świecie żywota człowieczego” – M.
Sęp-Szarzyński w porównaniu do poetów renesansu nie wierzy w możliwości
człowieka. Nie przeraża go sama wizja śmierci, ile lęka się odejścia w grzechu i
co za tym idzie, wiecznego potępienia.

„Padlina” – Ch. Baudelaire przedstawia naturalistyczną śmierć opisując
rozkładający się w słońcu trup młodej dziewczyny. Poeta rozważa o
niedoskonałości ludzkiego ciała. Wspomina również, że niezależnie od urody
wszystkich czeka taki sam los.

„O, przyjdź!” – S. Korab- Brzozowski – autor zwraca się do śmierci z prośbą o
skrócenie jego ziemskich męczarni. Śmierć wyobraża sobie, jako senną marę,
piękną i dobrą, przynoszącą człowiekowi ukojenie. Błagalna prośba – O, przyjdź!
skierowana do niej jest wyrazem tęsknoty za spokojem.

Urszula Kochanowska” – wiersz Leśmiana to polemika z „Trenami” Jana
Kochanowskiego. W Trenie XIX Urszulka ukazuje się ojcu po śmierci zapewniając,
że w niebie jest szczęśliwsza niż na ziemi. Leśmian nie zgadza się z tym,
podkreślając, że nie sposób wyzbyć się uczuć ziemskich, takich jak miłość do
rodziców. W twórczości Leśmiana śmierć nigdy nie stanowi końca istnienia
człowieka. Jest przemianą w „coś innego” lub, jak w przypadku Urszuli, pójściem
do nieba. Zawsze jednak, według autora „Łąki” pozostaje żal i tęsknota za
utraconą ziemską egzystencją.

„Proces” – F. Kafka opisując śmierć Józefa K. zapowiada śmierć milionów ludzi w
latach totalitaryzmu. Wyprowadzony z domu przez dwóch tajemniczych mężczyzn,
zasztyletowany umiera za miastem. Jego ostatnie słowa – Jak pies – dotyczą
właśnie rodzaju umierania. Mówią one o nieludzkim wymiarze tego ostatniego aktu
w życiu człowieka, o ostatecznym odebraniu mu godności.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,417,38891338,38891338,Wizerunek_smierci_.html



Designed by Finerdesign.com